Szanowny Użytkowniku. Korzystając z tej strony Twoja przeglądarka może zapisywać na Twoim komputerze pliki cookie, które mogą być przez nas wykorzystywane w celach analitycznych, marketingowych lub w celu dostosowania wyświetlanych treści. Pozyskane w ten sposób dane mogą w szczególności stanowić dane osobowe. Informacje na ten temat zawarto na stronie www.kontaktowe.pl/rodo. Korzystanie ze strony oznacza wyrażenie zgody na korzystywanie z tej technologii.
zamknij

Soczewki hydrożelowe a silikonowo-hydrożelowe – jaka jest różnica?

Data publikacji: 2021-10-21 10:02:14
Kategorie: Wszystko o soczewkach

Materiał wykonania to obok czasu noszenia i rodzaju wady wzroku jedno z podstawowych kryteriów podziału szkieł kontaktowych. W opisach poszczególnych soczewek często możemy przeczytać, że są one hydrożelowe lub silikonowo-hydrożelowe. Jakie to ma znaczenie i czym różnią się te 2 typy?

Soczewki z materiału hydrożelowego

Nasz artykuł nie bez powodu zaczynamy właśnie od soczewek hydrożelowych. Przyglądając się historii szkieł kontaktowych, możemy dowiedzieć się, że hydrożelowe zostały wynalezione znacznie wcześniej niż te z dodatkiem silikonu. Po raz pierwszy wyprodukowała je firma Bausch&Lomb w 1971 r. Wtedy były czymś innowacyjnym, ponieważ materiał ten był jednocześnie elastyczny i odporny na wysychanie, znacznie poprawiając komfort noszenia w porównaniu z wcześniejszymi soczewkami twardymi i tymi wykonanymi z polimeru HEMA. Chociaż soczewki hydrożelowe na rynku są obecne już od 50 lat, nadal są dostępne i cieszą się dużą popularnością. Oczywiście te dzisiejsze są dużo lepsze, ponieważ producenci zadbali o to, aby systematycznie je unowocześniać (co robią zresztą do tej pory). Co je wyróżnia? Przede wszystkim są miękkie i delikatne, prawie nie dając się wyczuwać podczas noszenia. Dzięki temu są przyjazne nawet dla alergików. Soczewki hydrożelowe charakteryzują się także wysoką zawartością wody, która najczęściej wynosi powyżej 50%, a może też znacznie więcej.

Soczewki z materiału silikonowo-hydrożelowego

Początek soczewek silikonowo-hydrożelowych miał miejsce dużo później. W 1990 r. stworzył je również Bausch&Lomb, a także firma Ciba Vision. Dziś można powiedzieć, że powstanie szkieł z tego rodzaju materiału było kolejnym przełomem w światowej kontaktologii. Co dokładnie się zmieniło jeśli chodzi o właściwości? Dodatek silikonu sprawia, że taka soczewka potrafi przepuszczać do rogówki znacznie więcej tlenu (nawet kilka razy więcej) niż sam hydrożel. Z kolei większe dotlenienie jest zdrowsze dla oka, co wpływa także na jego wygląd, ponieważ gałka oczna nie jest przekrwiona i nie wygląda na zmęczoną (ma to duże znaczenie np. podczas wielogodzinnej pracy przy komputerze). Dzisiejsze soczewki silikonowo-hydrożelowe mogą mieć parametr przepuszczalności tlenu nawet znacznie przekraczający 100 Dk/t. Niektóre przepuszczają tlen tak dobrze, że nie ma konieczności zdejmowania ich na noc (jest to noszenie w trybie ciągłym lub przedłużonym).

Soczewki hydrożelowe czy silikonowo-hydrożelowe?

A zatem które powinniśmy wybrać? Na to pytanie trudno odpowiedzieć jednoznacznie, ponieważ zależy to od pacjenta. To, które z nich sprawdzą się lepiej w naszym przypadku, najlepiej doradzi okulista lub optometrysta podczas badania wzroku. Specjaliści uważają, że soczewki silikonowo-hydrożelowe są zdrowsze dla naszych oczu ze względu na wyższy poziom przepuszczalności tlenu, który jest wręcz nieosiągalny dla starszego typu szkieł. Jednak dla osób z wrażliwymi oczami mogą być zbyt sztywne i wtedy lepszym rozwiązaniem będą soczewki hydrożelowe. Na szczęście technologia produkcji soczewek ciągle idzie do przodu, dlatego obecnie mamy na rynku soczewki, które łączą w sobie najlepsze cechy jednych i drugich. Są to przede wszystkim szkła silikonowo-hydrożelowe o wysokim uwodnieniu i jednocześnie niskim module sztywności. Doskonałym przykładem są chociażby jednodniowe soczewki evO2lution one day premium o przepuszczalności tlenu 91 Dk/t i zawartości wody 56%.